Be an au pair


„Au pair (z fr. "równy", "w normie") – program łączący cechy wymiany młodzieży i programu zatrudnienia cudzoziemców, w którym uczestnicy otrzymują darmowe zakwaterowanie i wyżywienie, oraz kieszonkowe od rodziny goszczącej, w zamian podejmując się udziału w pracach domowych i opieki nad dziećmi. W ramach programu au pair wyjeżdżają najczęściej młode dziewczyny, choć zauważa się coraz więcej chłopców chętnych do takiego wyjazdu. Założeniem programu jest to, że au pair traktowany jest przez goszczącą go rodzinę jako członek rodziny, a nie jako pomoc domowa. Celem wyjazdu w ramach programu au pair jest nauka języka obcego oraz poznanie kultury innego kraju. W większości krajów nie ma obowiązku korzystania z usług pośrednika (tzw. agencji au pair), można bezpośrednio kontaktować się z poszukującymi opiekunki rodzinami. Wyjątkiem są Stany Zjednoczone, ponieważ tylko wybrane agencje au pair mogą wystąpić o wizę J-1, która umożliwia pobyt w kraju w ramach programu.”

Oto co ciocia Wikipedia mówi o byciu au pair. Dla wszystkich zainteresowanych, polecam największą skarbnicę wiedzy o byciu au pair a mianowicie: FORUM.

Kto z nas nigdy nie myślał o tym, aby rzucić wszystko i wyjechać gdzieś daleko? Zostanie au pair na pełen etat to nie lada wyzwanie. Potrzeba dużo cierpliwości. Na początku do załatwienia formalności związanych z zapisaniem się do agencji, później w procesie poszukiwania rodziny jeszcze później załatwianie formalności związanych z samym wylotem a na samym końcu cierpliwości do dzieci..i to jeszcze nie mówiących w naszym ojczystym języku. 

Wyjechać można wszędzie, ja natomiast skupię się na zostaniu au pair w USA. Pierwsze co trzeba zrobić po poważnej rozmowie z samym sobą i postanowieniu, że chce się zostać au pair to wybrać agencje, ponieważ do USA bez agencji nie polecimy. Istnieje ich kilka, ja osobiście współpracuję z Cultural Care, ale miałam przyjemność również z Gawo, a istnieje również Au Pair in America oraz Prowork. Jaka jest między nimi różnica? Ano taka, że Gawo i Prowork są tylko agencjami pośredniczącymi, współpracującymi z amerykańskimi agencjami AuPairCare i Interexchange, natomiast CC i APiA są organizacjami mającymi swoje siedziby w USA. Jeszcze jedną różnicą jest cena. I często jest to dosyć istotny wyznacznik tego jaką agencję wybieramy. Ja uważam, że za możliwość spędzenia roku w Stanach to nawet 4000 zł to nie jest dużo.

Ogólne wymagania to:
  • wiek pomiędzy 18 a 26 lat,
  • co najmniej 200 h potwierdzonej opieki nad dziećmi (im więcej godzin tym lepiej),
  • znajomość języka w stopniu komunikatywnym (stopień komunikatywny nie oznacza, że musicie szczebiotać po angielsku z wielkim bananem na twarzy i bez żadnego stresu, to nie oznacza również że musicie rozumieć dialogi w filmach i serialach bo wiele z nich jest mówionych w slangu którego au pair będzie miała szansę się nauczyć; natomiast musicie rozumieć podstawowe zwroty aby nie narazić siebie na niepotrzebny stres a dzieci na niebezpieczeństwo, ale bez obaw, młode osoby na prawdę bardzo szybko się uczą a będąc w kraju w którym z każdej strony płynie angielski po paru tygodniach będzie się czuć komfortowo i swobodnie),
  • ukończona szkoła średnia (niepotrzebna matura ale średnie musi być),
  • posiadać prawo jazdy (podobno Gawo przyjmuje kandydatki na au pair bez prawa jazdy, ale ciężej jest znaleźć rodzinę),
  • nie być karanym,
  • mieć dobry stan zdrowia,
A tak ode mnie to: cierpliwość, odwaga i..chęć spełnienia marzeń (nie nie nie, moim marzeniem nie jest opiekowanie się cudzymi dziećmi, to jest tylko środek dzięki któremu będę spełniać swoje marzenia czyli zwiedzenia USA, poznanie różnych kultur oraz poprawa języka angielskiego).

Jeżeli spełniasz powyższe wymagania czas na współpracę z agencją. Mogę powiedzieć jak to jest z Cultural Care:
  • zapisujesz się na spotkanie informacyjne, które odbywa się w różnych miastach i ma na celu przybliżenie wizji cudownie spędzonego roku w USA, nie dajcie się zwieść, bycie au pair to nie same piękne i kolorowe chwile, bywa że to ciężka i paskudna robota a nie rzadko ma się ochotę wsiąść w pierwszy lepszy samolot lecący z powrotem do Polski. Na spotkaniu informacyjnym nikt Wam raczej nie powie jak czasami jest ciężko a tego wszystkiego możecie się dowiedzieć od dziewczyn które bycie au pair czasem nawet niejednokrotne mają już za sobą i można spotkać je na FORUM, w moim przypadku spotkanie było bardzo nudne bo wszystko to co mówiła moja koordynatorka już wiedziałam a poszłam tam tylko ze względu na to, że aby zapisać się do agencji trzeba przejść rozmowę kwalifikacyjną czyli krótką wymianę zdań w języku angielskim, dlaczego po co i na co chcesz być au pair, co chcesz robić po powrocie, jak poradzisz sobie z tęsknotą za domem i krajem oraz co zrobisz w razie pożaru ;P tak takie miałam pytania na rozmowie, a więc nie było trudno tego zaliczyć.
  • po rozmowie dostajecie aplikację online którą musicie wypełnić i załączyć do niej referencje. Najlepiej gdyby te referencje nie były od osób spokrewnionych bo trochę innym okiem patrzą na to rodziny które wybierają dla siebie au pair. W tej aplikacji jest do wypełnienia mnóstwo różnych dziwnych pytań ale cóż, mus to mus. Warto się do tego przyłożyć bo praktycznie od tego zależy czy znajdziemy dosyć szybko naszą perfect host family (chociaż to perfect i tak weryfikuje się dopiero po przyjeździe na miejsce i pobyciu z nimi kilka tygodni).
  • kolejnym krokiem do znalezienia rodziny jest au pair video, które można nagrać ale nie trzeba. Myślę, że warto to zrobić aczkolwiek wiele dziewczyn wyjechało bez nagranego filmiku i mają wspaniałe rodziny. Au Pair Video najważniejsze jest chyba wtedy, kiedy na naszym profilu jest przestój, my się niecierpliwimy i piszemy do agencji co się dzieje a oni aby zwalić winę za swoje nic nierobienie piszą nam wtedy: "Nagraj Au Pair Video, dużo rodzin nie chce wcale oglądać profili przyszłych au pair które nie mają nagranego video." Aby uniknąć tej sytuacji od razu dodałam swoje video. A jak się dobrze zorganizuje to można mieć niezła zabawę z jego nagrywaniem. Tutaj chcę podziękować mojej siostrze i kuzynkom które mi w tym pomogły ;)
  • później jest oczekiwanie na akceptację agencji i poszukiwanie rodziny. I tu to już jest ruletka. Niektóre au pair znalazły swoją rodzinę szybko, dla niektórych był to pierwszy match, a dla innych 20. Moja rodzina, którą wybrałam była 5tą która pojawiła się na moim profilu. Ale to na prawdę nie ma znaczenia czy to pierwsza czy czterdziesta pierwsza rodzina. To się na prawdę czuje, że to właśnie ta rodzina!
  • jeżeli już po rozmowach na Skypie i wymianie maili tudzież telefonów wspólnie z rodziną zdecydujecie, ze chcecie razem spędzić rok, czekanie na papiery wizowe z agencji. Do mnie szły tydzień, wszystko w nich będzie napisane, co z czym i dlaczego..ale mimo tego życzę powodzenia w wypełnianiu wniosku online DS-160, bo ja gdyby nie pomoc Blonde wyrzuciłabym laptopa przez okno i przeszła załamanie nerwowe. Ale na pewno zawsze znajdzie się ktoś taki jak Blonde która powie co i z czym ;P następnie trzeba do ambasady zadzwonić aby dowiedzieć się kiedy macie się zjawić na rozmowie z konsulem. Podobno au pair praktycznie zawsze dostają wizę to stres jest i tak zawsze. 
  • Jak już załatwicie wizę, to wpłacacie pieniądze dla agencji i czekacie na swój bilet ;D a później to już tylko pakowanie, pożegnania i WITAJ NOWY JORKU bo szkolenie odbywa się na Long Island w New York City ;)
  • po 4 dniach szkolenia, w zależności w jakim zakątku USA mieszka wasza host rodzina lecicie do niej samolotem, albo jedziecie busem/pociągiem lub oni po Was przyjeżdżają.. a później to już radzimy sobie sami bo raczej na pomoc biura nie ma co liczyć w razie problemów, pamiętajcie, że oni płacą agencji dużo więcej kasy niż my więc praktycznie zawsze agencja stanie po stronie rodziny w konflikcie. Ja zamierzam praktykować szczere rozmowy z moją host family, czyli mówić im wprost co jest nie tak i co mi się nie podoba a co cudowne. Komunikacja to podstawa.
Wiem, ze jest kilka podejść rodziny do swoich au pair, ja wybrałam moją rodzinę dlatego, że bardzo podkreślali, że szukają au pair która jest niezależna. Czyli takiej która traktuje to jako pracę a po pracy ma swoje własne życie! Oczywiście zapewnili mnie, że na początku zorganizują mi tak czas abym poznała jak najwięcej młodych osób z grona ich przyjaciół oraz ich au pair żebym nie czuła się samotna.  Dla mnie to cudowne, bo daję dużą szansę na to, ze nie będą chcieli mnie wykorzystać nadmiernie..bo wiecie jak to jest z byciem członkiem rodziny.. członek rodziny nie odmawia w dodatkowej pomocy itd. Podkreślali również, że wszelkie święta chcą spędzić ze mną abym miała możliwość poznać ich tradycję i kulturę od podstaw. Myślę, że to będzie 'związek' idealny ponieważ ja uwielbiam być niezależna. Nie lubię się tłumaczyć gdzie idę, z kim idę i kiedy wrócę a oni tego nie wymagają. Mam się rano stawić zwarta i gotowa do pracy. Like it.

Teraz może coś o kosztach takiego wyjazdu, jak już wcześniej wspomniałam ile różnych agencji tyle będą różniły się opłaty. Cultural Care do najtańszych nie należy a wręcz przeciwnie przoduje z najwyższą ceną, razem z APiA ale w tych agencjach nie płacisz nic przed znalezieniem rodziny. Czyli w każdej chwili możesz zrezygnować nie ponosząc za to żadnych konsekwencji.
  • Opłata programowa to 1490 zł (od października 2012 - 1990 zł)
  • Ubezpieczenie rozszerzone, które polecam bo nie wyobrażam sobie pobytu w Stanach z ubezpieczeniem podstawowym które za wiele nie obejmuje - 1690 zł (od października 2012 - 1900 zł)
  • Wiza - 160 $, na dzień 13.08.2012 zapłaciłam - 544 zł
  • Zaświadczenie o niekaralności - 50 zł
  • Międzynarodowe prawo jazdy - 30 zł
  • koszty dojazdu do Warszawy lub Krakowa gdzie można starać się o wizę uzależnione od tego gdzie mieszkacie, mnie to wyniosło około 200 zł
  • walizka, prezenty i inne pierdoły - u mnie koszt około - 200 zł walizka, 200 zł prezenty

Rozpisałam się. Wszystkim byłym, obecnym i przyszłym au pair życzę wiele szczęścia, zdrowia i wspaniałej zabawy w USA. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie posta!