xoxo
czwartek, 31 maja 2012
Second match.
To był match jeden z najszybszych w historii :P o 19:00 dostałam maila, że mam rodzinkę z Irvington NY, jak się przed chwilą zalogowałam to już ich nie ma na moim profilu. Czyli beznadzieja ogólnie.
niedziela, 27 maja 2012
Note of anything.
Pierwszy match za mną, bez żadnego kontaktu ze strony rodzinki :( wczoraj zniknęli z mojego profilu, ale może to dobrze bo 4 dzieci wzbudzała moje przerażenie.. W piątek dostałam umowę z CC, Handbook, informacje o Erika Insurance i cennik, co mnie najbardziej przeraziło, bo wyjdzie na to, że potrzebuję około 4 000 zł na wyjazd, czyli chyba czas szukać pracy na sezon ;D
Dzisiaj nudnawa niedziela którą spędzę z licencjatem, chciałabym go wreszcie skończyć ale natchnienia brak już od lutego ;P i tak piszę co jakiś czas jedną stronę, ale już więcej niż połowa za mną, więc to jest jakąś tam minimalną motywacją, że coraz bliżej końca. Wczoraj udałam się na ostatni dzień Juwenalii, a w sumie to tylko na Wodną Bitwę ;) wieczorem był koncert Roberta M, ale z racji tego, że nie pałam do niego jakąś wielką miłością, wróciliśmy do domu i całe szczęście bo jak się później okazało był mega spóźniony na występ a poza tym kiedyś już był u nas w klubie studenckim i odstawił taką borutę, że nie wiem czy ktokolwiek wczoraj został aby posłuchać jego kawałków z pendriva ;D ;/ tak to bywa z tymi pseudo gwiazdami.
Zestaw na wczoraj:
A na koniec piosenka, którą mielę od jakiś 3 dni non stop:
Mam nadzieję, że kolejny match już nie długo, bo czekanie jest frustrujące! Już teraz rozumiem dziewczyny, które zaczynały wątpić w to, czy ten wyjazd ma sens, ten lęk o nie znalezienie host rodziny. Sprawdzanie maila co 10 min, ciągle odświeżanie konta w CC! Ale nie ma się co martwić, na pewno się uda! Życzę każdej która nie ma jeszcze rodziny jak najszybsze jej znalezienie a tym co już swoją rodzinkę mają, wytrwałości, cierpliwości i powodzenia ;)
xoxo
czwartek, 24 maja 2012
Au Pair Video
Zamieszczam więc moje video, na końcu coś mi nie wyszło, ale nie chce mi się już tego poprawiać ;P nie lubię nagrywać sama siebie, nie poznaję wtedy własnego głosu.. ogólnie brzmię jakoś dziwnie, ale już mam dosyć tego, więc zostawiam tak jak jest.
xoxo
środa, 23 maja 2012
AaaaAAAa First Match ;D
Dziewczyny, ostatnio chyba coś pomieszałam ( z moją aplikacją, nie wiedziałam, że od zaakceptowania do otwarcia roomu trzeba czekać jeszcze parę dni), room otworzyli mi dopiero dzisiaj o godzinie 21:25, a już mam pierwszy match (23:45). Rodzinka z Sudbury, MA, 25 min do Bostonu ;D 4 dzieci w wieku 11,8,5 to chłopcy i dziewczynka lat 9 i mają psa. Lato spędzają w domku nad jeziorem, a zimą często wyjeżdżają do swojego domu w góry. Dzieci mają mnóstwo zajęć pozaszkolnych na które trzeba ich zawieźć. No nic, to tyle co wiem. Ciekawe czy się odezwą no i 4 dzieci to dużo.
aAAAaaAAAAaa ;D
Start of my au pair video.
Wzięłam przykład z An!, oraz Natalii i zmieniłam szatę graficzną bloga, w niedługim czasie powstaną również zakładki z ogólnymi informacjami dotyczącymi bycia au pair, procesu aplikacji i te pe i te de oraz zakładka gdzie jestem jak mnie nie ma, czyli podstawowe dane kontaktowe ;)
Chciałabym podziękować wszystkim razem i każdemu z osobna za wsparcie i pomoc w podjęciu decyzji: gdzie jechać? Wielkie DZIĘKUJĘ dla każdego kto się do tego przyczynił ;)
Wczoraj był szalony dzień, albowiem nagrywałam poszczególne części do mojego au pair video. To było mega męczące ale też zabawne szczególnie dla dzieciaków, z którymi to robiłam. Dzisiaj dograłam kwestie mówione :P ale doszłam do wniosku, że nie będzie tego dużo, bo nie chcę nikogo przerazić ani zanudzić moim gadaniem.. chcę ich tylko zachęcić do napisania maila ;P
Teraz została najgorsza kwestia... jak wszystkie te części filmu ze sobą połączyć.. Wiem, że niektóre z Was korzystały z Movie Maker, a czy ktoś korzystał z innego programu do edycji swojego filmu? Obawiam się, że dla mnie to czarna magia :(
Wybrałam podkład muzyczny do mojego filmu:
Jak tylko film powstanie to wrzucę go na bloga :)
xoxo
poniedziałek, 21 maja 2012
Definitely United States of America..
Decyzja podjęta, po przemyśleniach, długim spacerze, płaczu, poczuciu bezsilności i niewiedzy rozmowa z mamą wpłynęła na podjęcie decyzji, że jednak USA, czyli rezygnuję z Irlandii.. Mama uważa, że powinnam iść według planu A, i pierwotnym marzeniem i szukać rodzinki w USA ;) i dziękuję jej za wsparcie ;* Kocham Cie Mamo ;* Najbardziej będę tęskniła właśnie za nią, nie wyobrażam sobie pożegnania.. muszę nauczyć mamę obsługi skype :) Także już niedługo mam nadzieję, będziecie mogli czytać o match'ach ;P
Zdjęcie z wczorajszego spaceru ;) A teraz jeszcze pozostało mi napisanie przemiłego maila do Portlaoise, z wytłumaczeniem czemu tak a nie inaczej i serdecznymi przeprosinami ;) Czy któraś z Was chciałaby aby ją polecić tej rodzince z Irlandii? Są na prawdę fantastyczni ;)
xoxo
sobota, 19 maja 2012
Decisions, decisions...
AAaaaaaaaaaaaAAAAaaaaaaaaaaa! Jestem rozchwiana emocjonalnie.. USA czy Irlandia, Irlandia czy USA, dzisiaj dostałam zwrotnego maila od hostki, wcześniej napisałam jej, że Cultural Care mnie przyjęli do programu i zaakceptowali mój room, że moim marzeniem było wyjechać do Stanów i że bardzo ciężko jest mi zdecydować bo oni też są bardzo fajni.. w odpowiedzi było, że są bardzo bardzo mną zainteresowani, ale jeżeli USA to moje marzenie to żebym jechała i oni to rozumieją, oraz, że mogą dać mi parę dni do namysłu jeszcze i żebym im po paru dniach dała odpowiedź czy chcę być ich au pair i zamieszkać z nimi przez rok ;(
Serce mówi Stany, rozum Irlandia..
Czuję, że jutro będzie idealny czas na długi spacer i rozmowę samej ze sobą..
Dziękuje Wam dziewczyny, za rady, większość z Was wskazała USA, a ja mam takie obawy, czy znajdę rodzinę.. wiem, że nie powinnam się łamać, czuję się jakoś związana już z rodziną z Irlandii mimo, że rozmawiałam z nimi raz na skypie.. Czy tak się właśnie odczuwa perfect match?
W poniedziałek zadzwonię do CC i wypytam dokładnie, jakie mam szanse, szczerze mają mi powiedzieć, bo Marta, też z rozrusznikiem, nie znalazła rodziny a szuka już od września 2011, ciągle blokowali jej profil i w ogóle.. mętlik! ;(
xoxo
piątek, 18 maja 2012
I believe I can fly!
No więc tak.. Cultural Care ma mi dzisiaj otworzyć room ;) Coraz bliższa jestem podziękowaniu rodzinie z Irlandii, chociaż wciąż się waham. Ogarnia mnie strach, że nie znajdę rodziny w Stanach.. i już nie znajdę takiej fajnej rodziny w Europie.. to głupie, ale takie mam mieszane uczucia. Dzisiaj taka krótka notka, najbardziej chciałabym się pochwalić nowym zakupem:
Same rozumiecie, musiałam je kupić ;) Są w NEW YORKERZE, cena trochę zatrważająca bo aż 99,95 zł, ale noszą się super, są bardzo wygodne no i... flaga :>
xoxo
poniedziałek, 14 maja 2012
United States or Ireland?
Walka samej ze sobą ciągle trwa.. czy zacząć myśleć realniej i wybrać Irlandię czy dalej stawać na rzęsach i prędzej czy później wylecieć do USA? Pytanie wydawać by się mogło ma jedną odpowiedź -> Stany, ale coraz bardziej zaczynam dostrzegać więcej plusów wyjazdu do Irlandii, lub gdziekolwiek do Europy, takich jak nabranie doświadczenia, nauczenie się porządnie języka, żeby w Stanach było łatwiej i sprawdzenie siebie gdzieś bliżej czy w ogóle bycie au pair jest dla mnie, gdzie zawsze mogę spakować manatki i wrócić do domu.. ze Stanów nie jest to takie bardzo proste.
Wczoraj rozmawiałam z host mamą z Portlaoise na skypie, rozmowa ok. 40 min, jak już pisałam na forum, po rozmowie wiem mniej więcej to samo, ponieważ wcześniej wymieniłyśmy na prawdę dużo maili. Powiedziała mi tylko, że przedyskutowała z mężem ewentualne udostępnianie samochodu, jeżeli chciałabym jechać do Dublina, Limerick lub Cork, ponieważ po Potlaoise nie opłaca jeździć się autem, gdyż wszędzie jest blisko i jest świetna komunikacja miejska. Host mama pracuje 2 dni w domu, ale chłopcy są przyzwyczajeni, że jest z nimi operka, ponieważ mają au pair od 3 lat, kiedy chłopcy mieli po pół roku i nie robią żadnych problemów w związku z tym, że mama jest w domu i oni koniecznie chcą być z nią. Mam się zastanowić czy chciałabym do nich przyjechać, oni się jeszcze też zastanowią i na koniec tygodnia mamy się zgadać, chyba, ze wcześniej się rozmyślę, to mam dać im znać.
Podczas rozmowy byłam taka zmęczona, że wydawało mi się, że ta rozmowa to totalna porażka, rozmawiałyśmy przed 22 naszego czasu bo u nich jest godzinę wcześniej, parę rzeczy nie zrozumiałam i prosiłam o powtórzenie, sama nie wiele mówiłam, zadałam jej tylko kilka z kilkunastu pytań które chciałam bo po prostu wyleciały mi z głowy. Czułam, że mój angielski to tragedia, i nie wiem czy hostka chciała mnie podnieść na duchu, ponieważ na koniec powiedziała że mój english is very well.. ? :)
A oto foto z wczorajszej komunii kuzynki:
Ściągnęłam 3 sezony 'The Vampire Diares' .. wiem, że miałam pisać pracę licencjacką, został mi jeszcze ostatni rozdział ale weny nie mam, a i pomiędzy jednym podrozdziałem a drugim zawsze się obejrzy parę odcinków :P
Decyzje, decyzje..
xoxo
poniedziałek, 7 maja 2012
From everyday life.
Na aupair world odezwała się do mnie rodzinka z Irlandii, z miasteczka Portlaoise, godzinę drogi na południe od Dublina, i 1,5 h drogi do Cork lub Limerick. Dwójka bliźniaków 3,5 roku, mieli już aupair która była u nich rok a teraz wraca do siebie na studia, chcieliby żebym przyjechała na koniec lipca i została na rok ;P tak sobie teraz piszemy o pierdołach... i nasuwa mi się myśl, czy wyjazdu do USA nie przełożyć na rok następny.. ale chyba jednak nie, nie wiem zresztą sama. Mam taki mętlik w głowie, że szok.
A z codziennych spraw, to 2 maja miałam urodziny, zaprosiłam przyjaciół i spędziliśmy całkiem miły wieczór ;]
A dodam jeszcze zdjęcie tortu, który upiekła Karolina (druga od prawej) ;P tort na czekoladowym biszkopcie z wiśniami, bitą śmietaną i kandyzowanymi bratkami i pierwiosnkami ;) PYCHA!
Resztę majowego weekendu spędziłam na pisaniu mojego licencjatu, prezentacji na angielski, którą jutro muszę wygłosić i oglądaniu filmów.
Po przeczytaniu posta Angeli na temat wypadu stopem do Chorwacji, szukam chętnych do lipcowego wyjazdu stopem do Paryża i Nicei ;] Jak ktoś jest chętnych, niech da znać na maila albo zostawi jakieś namiary w komentarzu ;)
xoxo
wtorek, 1 maja 2012
Au Pair Tag: my perfect host family!
Dzięki Kataszy i ja biorę udział w tworzeniu TAGów ;)
Zasady:
Zasady:
1.Opisujemy swoją wymarzoną rodzinę (ilość dzieci, zawody rodziców, miejsce zamieszkania itp itd :D)
2. Następnie tagujemy 3 inne blogi (czyli na swoim blogu dajemy 3 linki do blogów, a następnie piszemy komentarz danej osobie o tym, że została otagowana oraz linkiem do zasad)
3. Teraz niemiła wiadomość: Tag dotyczy tylko tych osób, które au pairkami nie były. Jeśli ktoś jest już zmatchowany, ale nie wyjechał, to może wziąć udział w zabawie.
Moja idealna host rodzina? Mieszkają w Nowym Jorku, Waszyngtonie, Bostonie, Miami albo Los Angeles :). Dwójka rodziców + 1 grzeczne i prześliczne dziecko a najlepiej chłopiec. Host tata jest spadkobiercą wielkiego majątku i właściwie nie zajmuje się niczym konkretnym ale ciągle jest na służbowym wyjeździe albo spotkaniu. Host mama najlepiej gdyby była lekarzem i to kardiologiem, żeby było bezpieczniej. Chłopiec max lat 4, chodzący do przedszkola znajdującego się 5 min drogi od naszego penthouse'a i mający miliony zajęć poza przedszkolnych na których mogłabym mu kibicować i wycierać pot z czółka a po powrocie zapadałby w sen nawet bez zjadania kolacji ;) Samochód do własnej dyspozycji z niekończącym się bakiem benzyny i każdy weekend wolny. Dodatkowo rodzice uwielbiają podróże, zabierają mnie na wycieczkę po wszystkich stanach USA i kochają mnie jak własną córkę. Po skończeniu roku au pairowania u nich proponują mi abym zapisała się na studia a oni mi we wszystkim pomogą bo przecież ojciec host mamy jest wykładowcą na jednym z uniwersytetów należących do Ivy League ;). A host tata załatwia mi randkę z Ed'em Westwickiem, bo jak się okazuje to jego daleki kuzyn ;D Cheers!
TAGuję:
I need your help ;)
Bardzo proszę o pomoc w pisaniu pracy licencjackiej, a mianowicie każda z Was może się przyłożyć do powstania tego wiekopomnego dzieła poprzez wypełnienie i udostępnienie swoim znajomym tej oto ankiety:
A dodatkowo chciałabym Wam się pochwalić, że znalazłam mój idealny lakier do paznokci... ever! Po długich poszukiwaniach lakieru który będzie trzymał się na moich paznokciach dłużej niż 24 h, który będzie szybko schnął i jego cena nie będzie zwalać z nóg.
Znalazłam ten oto:
Więcej o nim można przeczytać na stronie Rimmela, a kolor który skradł moje serce to: carmel cupcake i w następnym poście zamieszczę zdjęcia paznokci nim pomalowanych ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



