niedziela, 18 marca 2012

Crazy time.

Hej ;) oczywiście, z żadnego sklepu gdzie złożyłam CV nikt nie zadzwonił, widziałam, że w jednym już kogoś zatrudnili a w innych jeszcze wiszą ogłoszenia, więc może zbierają CV i odezwą się za jakiś czas. Mam nadzieję, że pod koniec tego tygodnia dostanę wreszcie informację od APC czy mogę przystąpić do programu.. Trochę to stresujące, jak człowiek nie wie co będzie się z nim działo za parę miesięcy.. Na początku chciałam wyjechać koniec września początek października, później stwierdziłam, że może jednak koniec lipca.. teraz doszłam do wniosku, że jeżeli będę mogła wyjechać to będzie to początek września, chciałabym jednak spędzić jeszcze wakacje w Polsce, natomiast początek października jest to dosyć późny termin, później jak za rok wrócę chciałabym jeszcze złożyć papiery na studia magisterskie, więc myślę, że początek września to optymalna pora wyjazdu.. 
Oczywiście biorę pod uwagę to, że mogę nie wyjechać, trochę się to przeciąga, że względu na rozległy i przedłużający się z początku urlop mojego kardiologa, teraz pisanie przez niego zaświadczeń, ale tak jak wspomniałam wcześniej, mam nadzieję, już w tym tygodniu będę wiedzieć co z moim byciem au-pair, bo jeżeli miałabym jechać to myślę, że już dobry czas na wypełnianie aplikacji i szukanie rodzinki, aby wszystko grało tak jak trzeba i żebym nie była zmuszona z braku czasu brać pierwszej lepszej rodziny.. Dziewczyny z forum, tak Wam zazdroszczę, że już szukacie rodzin, albo już macie bilety niektóre ;)
Teraz z mamą mamy szalony czas, bo oby dwie wzięłyśmy się za prawo jazdy, tzn moja mama po raz pierwszy, więc chodzi na kurs, już śmiga a ja reaktywowałam mój kurs, kurczę 3 lata przerwy, ale to minęło nie wiadomo kiedy ;). Pod koniec marca mamy egzamin, mama pierwszy a ja kolejny, więc trzymajcie kciuki, oczywiście dam Wam znać jak nam poszło. A tak między jazdą, pojawieniem się czasem na uczelni i próbami pisania tego nieszczęsnego licencjatu szukam z mamą samochodu do kupienia ;) Bo jak to mama powiedziała "najważniejsze, żeby był samochód, a prawko kiedyś się zda" ;D 
Czy ktoś ma tak jak ja, że nie lubi niedzieli? To jest taki nudny dzień, nic mi się nigdy nie chcę, ale nudzi mi się cholernie jednocześnie, więc przeważnie całe niedziele spędzam przed komputerem, oglądając seriale, przeglądając wszelakie portale plotkarskie i losowe blogi.


xoxo

1 komentarz:

  1. trzymam za ciebie kciuki, zeby wszystko sie udało i jednak wyjazd doszed do skutku!Ja raz lubie raz nie lubie niedziel:) zalezy co jest do zrobienia na nastepny tydzień:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta!