poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Boston Strong.

Boston Marathon Bombing. Za wiele nie trzeba o tym opowiadać bo pewnie każdy słyszał.. to coś przerażającego że ludzie są zdolni sobie robić nawzajem taką krzywdę!








Po samym wybuchu mimo, że nie wiadomo było kto to zrobił czułam się w miarę bezpiecznie, najgorzej było w nocy z 18/19 kwietnia kiedy już wiedzieli kto to zrobił i rozpoczął się pościg. Przez cały piątek zalecane było nie wychodzenie z domów a komunikacja miejska była zamknięta + zakaz kursowania taksówek. Całe szczęście, że ten atak trafił na Amerykanów bo ich podejście jest takie 'ok stało się, teraz trzeba ich znaleźć, osądzić i  iść dalej" w Polsce pewnie roztrząsali byśmy to przez kilka następnych lat!

Keep on running Boston! 

xoxo

3 komentarze:

  1. Przede wszystkim Twój blog zniknął mi na kilka dni ;O Było napisane, że po prostu nie istnieje. Wystraszyłam się na śmierć, zwłaszcza po tym co się stało! Od razu pomyślałam o Tobie. Jeju.

    Tak się cieszę, że dodałaś nową notkę.
    Trzymaj się tam.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Okropna tragedia. Masz rację, że w Polsce przez najbliższą dekadę by to roztrząsano. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jeju jak dobrze, że napisałaś posta. Twój blog zniknął na kilka dni po tym ataku. Pisało "blog został usunięty", już myślałam, że coś Ci się stało. Uff..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta!