Decyzja podjęta, po przemyśleniach, długim spacerze, płaczu, poczuciu bezsilności i niewiedzy rozmowa z mamą wpłynęła na podjęcie decyzji, że jednak USA, czyli rezygnuję z Irlandii.. Mama uważa, że powinnam iść według planu A, i pierwotnym marzeniem i szukać rodzinki w USA ;) i dziękuję jej za wsparcie ;* Kocham Cie Mamo ;* Najbardziej będę tęskniła właśnie za nią, nie wyobrażam sobie pożegnania.. muszę nauczyć mamę obsługi skype :) Także już niedługo mam nadzieję, będziecie mogli czytać o match'ach ;P
Zdjęcie z wczorajszego spaceru ;) A teraz jeszcze pozostało mi napisanie przemiłego maila do Portlaoise, z wytłumaczeniem czemu tak a nie inaczej i serdecznymi przeprosinami ;) Czy któraś z Was chciałaby aby ją polecić tej rodzince z Irlandii? Są na prawdę fantastyczni ;)
xoxo

I bardzo dobrze, że podążasz za marzeniami!!! Gratuluję !!! i życzę powodzenia! A tak w góle widzę, że w Polsce gorąco. Ja wczoraj pierwszy raz byłam na dworze na krótki rękawek... :P
OdpowiedzUsuńno Kaś :*:* jednak USA.. :)) ja tez miualam dylematy .. i sie zdecyduje jednak na USA :* bvuzi kochana .. mam nadzieeje ze znajdziesz szybko rodzinke :*
OdpowiedzUsuńSuper, że udało Ci się podjąć decyzje, i mysle ze USA byla najtrafniejsza :)) Mam 26letnią znajomą,która żałuje tego że nie wyjechała do USA kiedy miała szanse, bo później już znalazła faceta, prace, ustatkowała się itd. Także życzę powodzenia z matchami! :D
OdpowiedzUsuńto teraz czekamy na pierwsza rodzinkę;)powodzenia nie poddawaj się- moja siostra ma rozrusznik i urodziła już dwójke dzieci siłami natury dała rade;0 dla chcącego nic trudnego;*
UsuńA ile dzieci ma Twoja rodzina?
OdpowiedzUsuńCieszę się ;) powodzenia
OdpowiedzUsuńCieszę się, że zdecydowałaś się na USA :)
OdpowiedzUsuńhaha! No i dobrze kochana! Kurczę, przeoczyłam pewnie to u Ciebie, ale dupa :D
OdpowiedzUsuńChociaż ta rodzina z Irlandii... kusiła nie powiem, ale wydaje mi się, że zrozumieją i pewnie Ciebie zaproszą jak wrócisz z USA ;D
Super, że jednak USA :))
OdpowiedzUsuńŻyczę ci powodzenia z rodzinami :)
Na pewno znajdziesz jakąś fajną familie ;)
I jeszcze spotkamy się na kawce w NYC hahah :P
Trzymam kciuki :*
no to gratuluje podjetej decyzji! I wierze ze to ta wlasciwa!:)
OdpowiedzUsuńBardzo dobra decyzja, zobaczysz - nie pożałujesz! Trzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuńJa też się cieszę, że jednak czekasz na USA!
OdpowiedzUsuńZmieniłaś wyglad bloga! Przejrzysty i wygodny :)
OdpowiedzUsuńKurde, ja nie umiem nic pozmieniać :O
ale jesteś śliczniutka! i moim zdaniem dobrze robisz, że rezygnujesz z Irlandii, lepiej spełnić swoje największe marzenie ;)
OdpowiedzUsuń