wtorek, 20 listopada 2012

Schedule.

Przepraszam za zwłokę, do tej notki zabierałam się już kilka razy ale zawsze coś wypadło. Pisanie bloga tutaj to ciężka sprawa organizacyjna. Ale już jest.. 



Jestem tutaj już ponad 2 miesiące i zauważyłam, że mój grafik z tygodnia na tydzień nie wiele się różni. Pracuję głównie około 40 h/tydzień. Do moich obowiązków należy...odebranie dziewczynki z przedszkola 3 razy w tygodniu i zabawa z nią. I tyle. Czasami kiedy zostaję z nimi (dziewczynka i chłopcy) wieczorem to podaję im kolację którą hostka zawsze wcześniej przygotowuje dla dzieci i dla mnie, głównie jest to kwestia wsadzenia do piekarnika na 10 min i dopilnowania żeby zjedli a o 19 położenie ich do łóżka a z tym nie ma większych problemów, czytam im książkę, gaszę światło i wychodzę.

Mój grafik na następny tydzień wraz z wypłatą za poprzedni dostaję zawsze w niedzielę na kolacji którą jadam z hostami (w tygodniu jadam z dziećmi o 18 a hości jadają zawsze koło 20 co jest dla mnie za późno na taki obfity posiłek). Omawiamy przy kolacji miniony tydzień, rozmawiamy o nadchodzącym lub o zbliżających się świętach i generalnie o głupotach. 

W poniedziałki zaczynam o 11:30 odebraniem małej z przedszkola, po drodze wstępujemy na plac zabaw i około 12:30 wracamy na lunch. Później albo robimy coś w domu albo wychodzimy na spotkanie z przyjaciółmi. O 15 odprowadzam ją na jogę i w sumie to tyle mojej pracy w pon. 

Wtorek tak samo z tym, że kończę o 14:15, a później zaczynam o godzinie 16:30 (chłopcy są już w domu, nie wiem czy wspomniałam ale w pon, śr, czw chłopcy są w szkole od 8-18, a we wt i pt do 14:30). O 16:30 albo idziemy na dwór pograć w piłkę albo organizuję im play date. We wtorki zawsze pracuję do około 7:30-8:00 gdyż hostka ma lekcje włoskiego a host jogę. 

W środę zaczynam o 11:30 i pracuję do 18. Początek wygląda tak samo jak w dniach poprzednich. Odbieram małą -> do parku -> lunch a potem to co mi wyobraźnia podsunie. Ale głównie jakiś play date albo wypad z przyjaciółmi do parku/ muzeum itd. Po godzinie 16 jesteśmy już w domu bo mała zawsze jest padnięta i oglądamy tv. Czasami odbieram chłopców przed 18 ze szkoły ale głównie robi to hostka a ja zostaję z małą przed tv. Kończę o 18.

Czwartek zaczynam o 8 wtedy kiedy hostka wychodzi odprowadzić chłopców do szkoły a mała E. nie ma szkoły w czwartki i piątki. Mała jest już ubrana i po śniadaniu, gotowa do zabawy ale zawsze czeka aż przygotuję sobie śniadanie i zjem oraz wypiję herbatę. Siedzi na krześle i dosypia bo nic nie mówi nigdy. Około 9 zaczynamy zabawę. Przed 11 wychodzimy do parku lub na jakąś wycieczkę. Jeżeli organizuję dłuższy wypad, lunch jemy w miejscu docelowym a jeżeli idziemy do parku to wracamy na lunch przed 13. Później play date albo znów dwór. Kończę o 18.

Piątek również zaczynam o 8 ale przeważnie kończę o godzinie 14:15. 

Czasami pracuję w sobotę.

Do tych godzin które są zawsze takie same doliczyć trzeba czasami 3-4 godziny wieczorem kiedy hości wychodzą na kolację. Głównie jest to poniedziałek albo piątek. A czasami poniedziałek i piątek.

Do moich obowiązków nie należy sprzątanie, budzenie dzieci, ścielenie łóżek ani robienie prania. Kiedy pracuję cały swój czas poświęcam dzieciom. Z jednej strony fajnie, ale czasami jest to strasznie męczące i chciałabym część swoich godzin pracy spędzić na sprzątaniu.

Więc tak to wygląda u mnie. 

Tymczasem zbliża się Thanksgiving który spędzam z moją host rodziną. Czwartek, piątek i weekend mam wolny więc wczoraj, dzisiaj i jutro pracuję po prawie 10 h. Poznam dziadków dzieci ze strony hostki i hosta. Generalnie nie mogę się doczekać bo hostka wspaniale gotuje i będzie niezła wyżerka ;D

Ale mi wyszła opisówka.


xoxo


4 komentarze:

  1. Ja czasem mam taka, że wolała bym tylko sprzątać niż bawić się z dziećmi ale to są te złe dni... ;) A wgl nie sprzątasz w domu? I o której wstajesz? Bo ja zaczynam pracę o 15ej więc czasami zdarza mi się o 11 wstać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oo w sumie racja, że sama zabawa z dziećmi też może być męcząca :)
    całkiem fajny ten grafik. Trochę się zdziwiłam, że mała czeka na Ciebie, że nie musisz stawić się zwarta i gotowa do wyjścia o tej 8, ale lepiej dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hej :) Twój blog już został dodany do listy blogów au pair. jeżeli mogłabyś, to proszę o dodanie buttonu na Twoją stronę - pomoże to rozpowszechnić ideę. wszystko co i jak wytłumaczone jest na blogu w zakładce "jak dołączyć". jeżeli masz jakieś sugestie, to chętnie wysłucham Twoich rad.
    http://blogi-au-pair.blogspot.co.uk/
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli generalnie nie masz na co narzekać, dobry schedule! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta!