środa, 8 lutego 2012

I really want.


Choćby człowiek bardzo chciał to nie da się napisać dobrze pracy dyplomowej bez przeczytania wcześniej paru książek.. tzn. zapewne znajdą się tacy wielcy pisarze, którzy to potrafią, lecz ja się do nich nie wliczam, więc musiałam dostąpić tego zaszczytu i od dwóch dni zaczytywałam się w książkach na temat organizacji pozarządowych, od tej ilości wiedzy tam zawartej powstał plan ramowy pierwszego rozdziału (ambitnie, a co! ;D ). Drugą sprawą zajmującą mój mózg który od kilku dni jest w sumie na feriach i powinien odpoczywać, jest mail od pani z Cultural Care, która jednak poddała w wątpliwość moją możliwość udziału w programie, ze względu na mój rozrusznik serca, aczkolwiek nie przekreśliła mnie do końca, tylko ‘musi się dowiedzieć u góry czy to będzie możliwe’! Mam nadzieję, że ten ktoś u góry nie będzie miał zastrzeżeń, bo inaczej będę musiała poszukać innej agencji która zrozumie to, że ten rozrusznik mam właśnie po to, aby móc normalnie żyć! Oczywiście zaświadczenie od mojego kardiologa ( którego wielbię ;* ) będzie do nich przesłane. Teraz pozostaje tylko czekać na kolejnego maila.


 Musiałam to zrobić, uwielbiam tą piosenkę od kiedy usłyszałam ją po raz pierwszy ;) 

In New York,
Concrete jungle where dreams are made of,
There's nothing you can’t do,
Now you’re in New York,
these streets will make you feel brand new,
The lights will inspire you,
Let's here it for New York, New York, New York
Welcome to the bright light..

Pozdrawiam!

3 komentarze:

  1. mam nadzieję, że nic nie pszeszkodzi Tobie w wyjeżdzie, bo w sumie troche dziwny powod dla CC, musisz walczyć o swoje! trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się naprawdę!:))

    taki był mój zamiar, żeby ludzie się o tym dowiedzieli, bo mało kto wie:):) zobaczysz jak się ucieszysz jak zobaczysz pierwszą kartkę w skrzynce;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta!