środa, 15 lutego 2012

Live it.


Heeej ;) w piątek po wymianie kilku mailu z CC, dostałam w końcu info, żebym przed wypełnianiem aplikacji wysłała im zaświadczenie od kardiologa: „…musiałaby Pani dostarczy nam oficjalne pismo od lekarza, w którym będzie wyjaśnione co Pani dolega na czym to polega, czym się objawia i jak wygląda leczenie i kontrole. Wtedy my wysyłamy takie pismo do agencji amerykańskiej z prośbą o wydanie decyzji, czy może Pani wziąć udział w programie…” oraz „…zaświadczenia od Twojego kardiologa mówiącego o tym, że nie ma przeciwwskazań do wyjazdu, że możesz jechać na rok do aktywnej opieki nad dziećmi i że będzie to bezpieczne dla Ciebie i dzieci, którymi będziesz się opiekowała”. A więc znów utknęłam na jakiś czas z papierami, gdyż mój kardiolog aktualnie ma parę dni urlopu, ale w przyszłym tygodniu powinnam to załatwić, co prawda pewnie dostanie szału, że każę mu wypisywać takie głupoty ale cóż.. ;)

Dzień okazywania sobie miłości przeżyłam! Bo kocha się tylko w Walentynki, pamiętajcie! :P Żeby nie zwariować udałam się z koleżanką na zakupy, na uroczy i okropnie niezdrowy obiad w McDonald’s i na uczelnie po wpis a jak już wróciłam do domu to padłam o godzinie 21.

Nie wiem czy słyszeliście, że Adele zapowiedziała po rozdaniu nagród Grammy (dostała 6 gramofonów ;P ), że zawiesza karierę na 5 lat?! Ja nie wiem, czy jej się uda jeszcze wrócić na szczyt po takiej przerwie, chyba, że nowa płyta będzie genialna, aczkolwiek nie wiem czy może być coś bardziej genialnego od albumu "21" ;)

A od paru dni wkręca się Grubson:


Pozdrawiam ;)

2 komentarze:

  1. no lekarz pewnie zadowolony nie bedzie bo to w końcu jakieś glupotki więc suchar. Ale no jeszcze trochę i na pewno wszystko sie wyjaśni i bedziesz mogła jechać:P

    OdpowiedzUsuń
  2. haha ja tez muszę iść do lekarza, a do tego musi mi uzupełnić bilans więc będę tam chyba 3 godziny siedzieć :P

    powodzenia!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta!