Regularne prowadzenie bloga…
podejście czwarte! Trochę tego było, raz był blog ot tak, bo każdy miał i to
było modne, później miał być moim anonimowym pamiętnikiem a skończyło się na
jednym, początkowym wpisie, później był blog - niespodzianka, gdzie też był
tylko jeden wpis, a wszystko upadło zanim w ogóle nabrało rozpędu.. Mam
nadzieję, że teraz będzie inaczej, tzn. zapewniam sama siebie, że teraz będzie
inaczej. Życie przemija z taką prędkością, czasy gimnazjum pamiętam jakby były
wczoraj, a tutaj już w czerwcu kończy się studia licencjackie! Od gimnazjum
wiele się zmieniło, poczynając od trudnych decyzji, problemów ‘miłosnych’ a
potem życia czyimś życiem a nie swoim własnym, i właśnie dlatego doszłam do
wniosku, że czas zacząć kształtować swoje życie, według swoich własnych
priorytetów i zacząć spełniać marzenia.. A od wielu lat, takim marzeniem jest
zamieszkanie chociaż na jakiś krótki czas w Nowym Jorku, ale również zobaczenie
Los Angeles, Bostonu, Miami, Waszyngtonu, San Francisco, Filadelfii, Atlanty,
Houston oraz.. Seattle, Phoenix i Forks (tak tego Forks J ). Plany są dwa. Plan A,
zakłada wyjechanie na przełomie września/października na rok do USA jako Au-pair,
i już podejmuje w tym celu kroki. Wybrałam agencje Cultural Care, która ma mi w
tym wszystkim pomóc, a gdyby się nie udało (aczkolwiek na razie plan B jest
planem bardzo awaryjnym, plan A musi się udać!), lecz zawsze plan B musi
istnieć, więc zakłada on pójście na studia magisterskie, dostanie się do KSAP i
ciężka harówka aby zarobić na wymarzone wakacje w Nowym Jorku ;). Przygotowując
się do operowania, postanowiłam podszkolić swoje umiejętności językowe z
angielskiego, co tak czy siak się przyda.. A w najbliższym czasie, czeka mnie
pisanie pracy licencjackiej, co spędza mi sen z powiek… trzymajcie kciuki!
Hej! Ja tez jestem w CC i jak Tobie się układa? Już referencje zebrane, albo chociaż aplikacja troche uzupełniona-pamiętam, że dla mnie to byl koszmar-ta cała aplikacja i długo ją uzupełniałam, może dlatego że miałam tez dużo roboty na studiach... życze powodzenia!
OdpowiedzUsuńHej, dopiero się biorę za to wszystko, niestety sesja i ten ciągle upominający się do napisania licencjat nie daje mi o sobie zapomnieć ;) referencje już zbieram, bo to chyba najważniejsze, a potem już jakoś się za to wezmę, mam nadzieję, że nie będzie większego problemu. A napisz jak Tobie się układa relacja z CC? Śledzę Twojego bloga już od jakiegoś czasu :) Planuję wyjechać na koniec września, więc mam jeszcze czas na to wszystko, oczywiście bardzo się stresuję ale nie zrezygnuję..za nic w świecie ;)
OdpowiedzUsuńGeneralnie wszystko super z CC naprawde pomagają i są na zawołanie jak potrzebuje pomocy, więc ja polecam. Ja tez mam licencjat co mnie bardzo DOBIJA ale co zrobić:D A czemu dopiero wrzesień? Ja właśnie wybrałam koniec lipca, żeby jak wroce to móc iść na studia i zdążyć złożyc papiery:P
OdpowiedzUsuń