Jestem właśnie po rozmowie telefonicznej z Hostką z Bostonu i.. jest cudnie ;D Ona już opowiada tak jakbym na bank do nich leciała. Że to ma dla mnie i to, i tam mnie zabiorą i tam
szok jak dla mnie. Ja za wiele nie mówiłam, a jak się odezwałam to miałam wrażenie, że gadam jakimś kosmicznym językiem który niewiele przypomina angielski. Niestety zerwało nam połączenie dwukrotnie. Nie wiem dlaczego, ale Hostka napisała maila, że to nic nie szkodzi i że często im się to zdarza, że przerywa rozmowy i że i tak musi jechać po Williama na camp ;p umówiłyśmy się na kolejną rozmowę w niedzielę. Tymczasem moje wrażenia są bardzo pozytywne, ona jest przesympatyczna ;P wysłała mi na maila dodatkowe zdjęcia pokoju i łazienki i sauny ;P oraz zdjęcia dzieci bo zaznaczyła, że te do aplikacji robił jej mąż który jest okropnym fotografem ;P czuję, że to jest to, mam nadzieję, że wywarłam dobre wrażenie i wszystko pójdzie po mojej myśli.
Więc trzymam kciuki za Was i za siebie ;)
Btw. jak się dopasuję z tą rodzinką to lecę 24 września ;)
Tak wygląda pokój au pair u rodzinki w Bostonie. Piękny!
xoxo
Pokój... brak mi słów-jest boooski!!! Przecudny- w moim stylu wręcz idealny:) Wiem, ze Ci się uda i bedzie dobrze i juz 24 wrzesnia będziesz w NYC!!!!a potem juz Boston:)
OdpowiedzUsuńSuuuuuuuper pokój! i tyle w nim miejsca! - trzymamkciuki by 24 wrześńia był twoja datą!
OdpowiedzUsuńNo koniecznie musisz lecieć 24.09 :)
OdpowiedzUsuńwracam do domu we wtorek, później się zobaczy;)
OdpowiedzUsuńmasz tam pojechać i koniec kropka;)))))))ale sie ciesze, super.
OdpowiedzUsuńi tu nie ma co płakać;)cieszyć się trzeba;)))dziś miałam taka refleksje,mówie poważnie- przez dłuższy czas nikt z moich znajomych nie wiedział o tym wyjeździe-jedyne osoby z którymi się dzieliłam swoimi "przeżyciami" to au pair z internetu;)i muszę przyznać że to skarbnica wiedzy;))i mam nadzieje, że się uda z tą rodzinką-bo są świetni-aaa moi hości na początku też mówili- jak przyjedziesz, to dziewczynki będą już chodziły( na pierwszej rozmowie;)
UsuńAle suuuper! Tak się cieszę, że masz szansę na świetną rodzinkę! I ten pokój wygląda po prostu nieziemsko - aupairski raj :D
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia w niedzielę - będę trzymać kciuki :**
WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW KASIA ALE ZAZDROCHA! NIE ZASTANAWIAJ SIĘ NAWET :D LEĆ!
OdpowiedzUsuń3mam kciuki żeby się udało! Byłoby cudownie:)
OdpowiedzUsuńTen pokój to pełen luksus, a rodzinka skoro taka fajna to jedź! :)
OdpowiedzUsuńWBK, tam tez mam zwykłe konto:)
OdpowiedzUsuńwoow super ten pokoj! ciesze sie ze jak na razie sie uiklada bo kibicowalam Ci od samego pcozatku kiedy przeczytalam twoja sytuacje na forum i forum.
OdpowiedzUsuńi dziekuje bardzo za tak mile slowa!
Wow, pokój przepiękny. Życzę powodzenia i szczęścia, szczęścia. Będę obserwować twoją "operkową" historię. :) Trzymam kciuki. <3
OdpowiedzUsuńAh kolejna sympatyczna przyszła au pairka! Ja już się nie mogę doczekac kiedy będę z taką ekscytacją pisała o mojej host family<3 Powodzenia!
OdpowiedzUsuń