wtorek, 10 lipca 2012

Another Brick In The Wall

A więc... OBRONIONA na 5 !!! ;D

Radość i niesamowita ulga, że to już wszystko za mną! Zamknęłam kolejny etap i teraz co by się nie działo i tak nie idę na studia magisterskie w tym roku. Jeżeli nie znajdę rodziny i nie wyjadę do USA to jadę do UK albo Irlandii ;P także, pożegnałam dzisiaj polski system edukacji na jakiś czas... i chce mi się tańczyć z tego powodu bo moja uczelnia doprowadzała mnie do depresji ;P 


Trochę zdjęć z dzisiejszego dnia:






Na ostatnim zdjęciu kolega patrzy nie w ten obiektyw hehehe, aleee ja fajnie wyszłam :D widać, że się cieszę, że to już po wszystkim, nie? ;D Tyle krzyku, biegania, tyle nerwów zszarganych na tej uczelni a teraz FREEDOM aaaaaaaaaaaaaaa! ;D

Popołudniu świętowałam z rodzinką w knajpce ;) Dziękuje :) a teraz powoli zbieram się spać, bo jutro do pracy ;P

xoxo

13 komentarzy:

  1. ostatnie zdjecie wymiata :D:D kolega sie zapatrzył :D

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluje! rozumiem ta ulge i FREEDOM!!! ciesz się tym! a zdjęcie faktycznie świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo!!
    Co nie pojadę co nie pojadę... Pojedziesz do USA i koniec! Bo czekam na pocztówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I czekam na Ciebie w USA- teraz juz nic Cie nie trzyma w PL ! ;d haha :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja również gratuluję!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz przeczytałam Twój komentarz!:D fajnie, że Ci się podoba ;) jak masz fajne rzeczy to nam je pokaż!:D

      Usuń
  6. ulala, gratulacje, pewnie to świetne uczucie!

    OdpowiedzUsuń
  7. gratulacje :) wiem co to za ulga! ja zapomnialam naw3et ze sie bronilam ;p

    szkola doprowadzala mnie do depresji rowniez tzn znajomi i wsyztsko fajne ale jakos tak ..

    a co do Harrego to uwielbiam! codziennie czekam na Hedwige z listem z hogwartu i jakos nie przylatuje :( ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. niedlugo, aparat juz do mnie wedruje ;))

    gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje;))wspaniałe uczucie-;)wiem cos o tym;) jak w pracy Pani asystentko ??:)

    OdpowiedzUsuń
  10. życie jest stanowczo za krótkie :D

    ale gdzieś się ostatnie natknęłam na fajną dewizę, nie pamiętam już o co chodziło, ale morał był taki, ze jeśli mamy czasochłonne plany, o pomimo, że się zrażamy, to lepiej je reazlizować, bo czas i tak płynie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta!