poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Some gifts.

Kupiłam część prezentów, więc zamieszczam fotki ;)


Wiersze Szymborskiej tłumaczone na język angielski. Aż sama się zaczytałam dzisiaj. Hostka jest w klubie książki więc mam nadzieję, że jej się spodoba twórczość naszej noblistki. Cena 29,99 w małej księgarence u mnie w mieście.


Dla Hosta, co tu dużo mówić ;P Żubrówka + sok jabłkowy to zaraz po mohito mój ulubiony drink ;P Cena 31,99 w Tesco - 0,7 l.


Karty do Piotrusia! ;) moja ulubiona gra z dzieciństwa i w karty umiem grac tylko w to ;D kupiłam 3 zestawy żeby nie było płaczu, że jedno dostało a drugie nie. Cena 3,99 za sztukę w Tesco.


Kreda do malowania. Pozostałość po mojej przygodzie z byciem hostessa ;P wezmę, myślę, że na początkowe dni może być fajną zabawą w parku.


Krówki z Jutrzenki, kupiłam już bo były w promocji w Tesco, 2 opakowania w cenie jednego więc zapłaciłam 6,99 zł. Zamierzam dokupić jeszcze czekolady Wedla, ptasie mleczko i michałki.


Łódki do samodzielnego złożenia z drewna. Myślę, że dla chłopców to będzie wciągające zadanie. Wiem, że nie jest to łatwe do złożenia ale damy radę. Cena 2,99 zł/szt. w sklepie 'wszystko po 2,99' ;P


Piankowe naklejki, dla dziewczynki prezenty a dla chłopców gadżety sportowe ;P Cena 1,49 zł/szt. w sklepie 'wszystko po 2,99'. Więc nie wszystko po 2,99 ;]


Puzzle z numerkami, fajna zabawa, jest cyferka i do tego trzeba dopasować odpowiedni puzzel z pasującą ilością rzeczy. Cena 2,99 zł. Angielski w zagadkach kupiony w Tesco za 19,99 zł. Ale jak widać na drugim zdjęciu jest ich mnóstwo. Na jednej stronie w języku polskim a na drugim w języku angielskim. Do zabawy z dziewczynką. Ale z chłopcami również bo są i łatwiejsze i trudniejsze zagadki.



Kolorowanki z naklejkami (z boku) a to z Kubusiem to malowanka do malowania samą wodą. Jak się przejedzie po obrazku pędzelkiem nasączonym wodą to rysunek nabiera kolorów. 

Dla Hostki zamówiłam ręczenie robioną biżuterię (jutro powinna być do odbioru więc w następnym poście będzie zdjęcie), dokupię jeszcze farbki witrażowe, samochody i maskotkę dla małej żeby przełamać pierwsze lody na lotnisku. I więcej chyba nie będę szaleć. Chcę żeby to było coś skromnego.

Kupiłam również torbę która będzie mi służyć jako bagaż podręczny. To już druga moja torebka z tej firmy co mnie bardzo cieszy ponieważ z tej pierwszej jestem bardzo zadowolona, mam ją już bardzo długo a nie ma żadnych śladów użytkowania a noszę ją bardzo często. Do wyboru była bordowa i czarna ale zdecydowałam się na czarną. Marka David Jones. Koszt 69 zł. Wykonanie z mocnej eko skóry.






Torebka jest bardzo pojemna, spokojnie schowałabym tam laptop z dodatkami i aparat i jeszcze parę ubrań ale plusem jest to, że jako podręczny mogę mieć jedną torbę 8 kg + torbę na laptop/torebkę damską. 

xoxo


6 komentarzy:

  1. Haha nie chcesz szaleć, żeby było skromnie?:P
    Ty już zaszalałaś z tymi prezentami:D

    OdpowiedzUsuń
  2. a torebeczka wygląda na małą. I zkadzam się z przedmówczynią - już zaszalałaś z prezentami!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja potwierdzam- za dużo tego oni tu maja w dupie tak naprawdę te prezenty bylam tak podekscytowana jak je kupowałam a oni zobaczyli 2 strony przerzucili i polożyli na półkę- karty są już porwane słodycze nawet nie ruszone przykro mi strasznie z tego powodu było bo włozylam tyle serca ale uwierz mi oni tu maja tyle wszystkiego że nie robi to wrażenia na nich.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tobra świetna, ale nie wiem czy na bagaż podręczny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Torba jest na prawdę duża ;) nie zamierzam brać tam jakiejś nieskończonej ilości rzeczy ;) będzie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. super zakupy:))
    a torebka mega:***

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta!