środa, 9 stycznia 2013

Miami No.2

Mówiłam Wam po co wybraliśmy się do Miami? Otóż tam odbywał się BCS National Championship Game i grała tam ulubiona drużyna footballu amerykańskiego moich hostów czyli Notre Dame kontra Alabama. Niestety przegraliśmy i to bardzo dużą różnicą w punktach. Więc każdy powód jest dobry na wakacje!

























Ahhh Miami I miss you!


7 komentarzy:

  1. jejku jak ja Ci zazdroszczę. Może chcesz mnie zabrać do siebie ? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a przynajmniej wysłać pocztówkę? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż miło popatrzeć, od razu cieplej się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. AAAAAAA Kaśka! Ale niesamowicie! Przepięknie! Zazdroszczę haha, ja tu w Poznaniu zmagam sie z deszczem ;c

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie,ja tak samo jak Anjaa! Tutaj deszcz,śnieg,zimno a na tych zdjęciach jest tak pięknie i przede wszystkim CIEPŁO <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej ciężko ogląda się takie zdjęcia, kiedy za oknem mam masę śniegu, który topnieje więc jest plucha :P
    Zazdroszczę bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale świetnie! i widać, że ciepło!!! Pozdrawiam z Norwegii...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta!