Mówiłam Wam po co wybraliśmy się do Miami? Otóż tam odbywał się BCS National Championship Game i grała tam ulubiona drużyna footballu amerykańskiego moich hostów czyli Notre Dame kontra Alabama. Niestety przegraliśmy i to bardzo dużą różnicą w punktach. Więc każdy powód jest dobry na wakacje!
Ahhh Miami I miss you!


jejku jak ja Ci zazdroszczę. Może chcesz mnie zabrać do siebie ? :)
OdpowiedzUsuńa przynajmniej wysłać pocztówkę? :D
OdpowiedzUsuńAż miło popatrzeć, od razu cieplej się robi :)
OdpowiedzUsuńAAAAAAA Kaśka! Ale niesamowicie! Przepięknie! Zazdroszczę haha, ja tu w Poznaniu zmagam sie z deszczem ;c
OdpowiedzUsuńWłaśnie,ja tak samo jak Anjaa! Tutaj deszcz,śnieg,zimno a na tych zdjęciach jest tak pięknie i przede wszystkim CIEPŁO <3
OdpowiedzUsuńJej ciężko ogląda się takie zdjęcia, kiedy za oknem mam masę śniegu, który topnieje więc jest plucha :P
OdpowiedzUsuńZazdroszczę bardzo! :)
Ale świetnie! i widać, że ciepło!!! Pozdrawiam z Norwegii...
OdpowiedzUsuń