wtorek, 11 września 2012

I'm in New York.

A więc stało się.. jesteśmy w Nowym Jorku ;D a jesteśmy bo dziewczyn z Polski jest aż 7, ale i tak jak zwykle przebijają nas Niemki których jest mnóstwo ;P w pokoju jestem z samymi dzikimi dziewczynami które tylko się uśmiechają a jak próbowałam coś do nich zagadać to odpowiedziały jednym zdaniem i zamilkły, może to wina tego, że wczoraj przyjechaliśmy na kampus bardzo późno i wszyscy byli zmęczeni. 

Pierwsze wrażenie po wyjściu z lotniska? "Ale w tej Ameryce śmierdzi" ;D bo śmierdzi! ;) 

Na Okęciu, dzięki dziewczynom ta podróż minęła przyjemnie, aczkolwiek każdej z nas dała się we znaki.


Zaraz po stwierdzeniu, że śmierdzi zobaczyłam żółtą taksówkę i doszłam do wniosku, że ten smród wcale nie przeszkadza w jaraniu się ;D


Taki mam widok z okna z pokoju w training school. Warunki w training school są okropne, przedpotopowe i nie polecam. Ale to tylko 4 dni ;) Za chwilę śniadanie i od 8:15 zajęcia. Mam nadzieję, że się nie wynudzę na śmierć. Dzisiaj porobię więcej fot samego kampusu i jedzenia i mam nadzieję, że będzie lepsze niż w samolocie! W samolocie było okropne. Ogólnie to cieszę się, że tu jestem ale jednocześnie chciałabym też być w Polsce.

xoxo

PS. Kocham Cie mamo! ;*

4 komentarze:

  1. wow już za Wielkąąąąą wodą ! Podobno kurs jest bardzo nudny. Ale wiadomo że mija. Czekam na więcej zdjęć ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Warunki okropne,przedpotopowe ? Mogłabyś to rozwinąć?Ciekawa jestem.xD
    Oby szkolenie szybko Ci zleciało ! :)
    Pozdrawiam : *

    OdpowiedzUsuń
  3. Az boje sie jechac z CC skoro warunki w ich training school sa tak okropne.
    a tak poza tym to ciesze sie, ze zaczynasz spelniac swoje marzenie :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witamy w Ameryce! :D i czeekam w Bostonie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta!