Jak już wcześniej wspomniałam w sobotę wraz z dziewczynami odwiedziłyśmy Boston Common i Boston Public Garden a później udałyśmy się w poszukiwaniu polskiej dzielnicy w Bostonie. I taką znalazłyśmy w Dorchester.
Boston Common
Boston Public Garden
Boston Common
Boston Public Garden
Boston Public Garden
Najbardziej zaskakujące było to, że czekałyśmy na stolik 2 h i tak ledwo udało się tam dostać. Trzeba sobie rezerwować miejsca wcześniej ;)
Dom Weteranów Wojny - miałyśmy iść na wódkę ale z racji długiego oczekiwania na stolik w Cafe Polonia już odpuściłyśmy ;)
A więc był chleb ze smalcem...
ogórkowa (przepyszna!)
Polskie przysmaki czyli pierogi, kiełbasa z cebulą, bigos i gołąbek...
jeszcze raz pierogi.. ;)
W dzielnicy tej znalazłyśmy również całkiem polski sklep, nawet typowa polska pani z mięsnego była .. ;]
Z Mariettą i Anetką ;)
Na pewno jeszcze tam wrócimy i to nie raz, gdyż obsługa bardzo przemiła ;) poznałyśmy dziewczynę która tam pracuje, jest w naszym wieku więc wymieniłyśmy się numerami i mamy zamiar spotkać się w przyszły weekend. Mówi, że zna tutaj trochę osób z Polski więc można by kiedyś zrobić typowo polską imprezę co jest dosyć dobrym pomysłem ;)
xoxo
w ten weekend musimy iść na jakąś imprezę :D
OdpowiedzUsuńNo popatrz...dorwałaś MOJĄ Anetkę ;)
OdpowiedzUsuńBawicie się dobrze i proszę o nią dbać :D
aaaaa i słyszałam, że ogórkowa była pyszna! ;D
super że poznałaś więcej osób z PL, a fajnie też że nie same au pair ;)
OdpowiedzUsuńNie ważne co bys jadła na obczyźnie - i tak nie smakuje jak w Polsce ^^
OdpowiedzUsuń