środa, 19 września 2012

Room Tour.

Więc tak jak obiecałam, zdjęcia zrobiłam zaraz po przyjeździe i zrobieniu małego przemeblowania, gdyż łóżko wg musi znajdować się z jednej strony przy ścianie bo inaczej źle mi się zasypia to je przesunęłam i w ogóle to i owo zmieniłam. 











Tak, mam własną prywatną saunę na jakieś 5 osób ;)


Od hostów dostałam wszystko mająco - niemający telefon ze stałym podłączeniem do internetu (firma HTC) ;D Małego laptopa firmy DELL (host: to tak jak będziesz jechała na wycieczkę, żeby móc być w kontakcie z rodziną i nie musieć dźwigać Twojego laptopa) i uwaga uwaga: czytnik książek Kindle na którym mogę też przeglądać np. facebooka i inne portale społecznościowe i serwisy informacyjne. I z tym czytnikiem to jest tak, że po roku będzie.. mój na własność ;) a laptop i telefon do oddania (wcale nie ubolewam z tego powodu)

Na moich hostów nie powiem złego słowa. Natomiast dzieciaki dały mi dzisiaj w kość. W pewnym momencie histerii młodej E. sama zaczęłam płakać nie wiedząc o co jej chodzi. a chodziło o to, że do jej Bobbiego zamiast wlać mleka wlałam wodę! Głupia ja! ale nie mogła mi tego powiedzieć, pokazać tylko darła mordę przez 30 min, i wołała że chce do mamy. A mama z tatą pojechali sobie do zimowego domku nie wiadomo po co ;D albo wiadomo ale wole nie myśleć że ja w tym czasie zajmuje się diabełkami ;D poteem przy kolacji jak chłopcy zobaczyli że jest pasta to zaczęli drzeć mordę wniebogłosy, że oni nienawidzą pasty i czemu ja im to daje..no daje bo mama to przygotowała, zostawiła w lodówce z karteczką. W końcu napisałam do hostki, to zadzwoniła, nadarła się na chłopców a oni dalej swoje. w końcu napisałam jej że robię im nuggetsy bo oni nie słuchają ani mnie ani jej. to zaczęła mnie przepraszać że sprawili mi problem i że jutro z nimi porozmawia :D jutro haa! jak ja już byłam bliska pakowania walizki i get out! Po powrocie dostałam od hosta pyszne ciasta na przeprosiny, że dzieci były nieznośne i że to się nie powtórzy i oni o to zadbają ;)

Natomiast wczoraj przeżyłam szok: Siedzę sobie w pokoju podczas przerwy, a tu nagle wpadają mi dwie Meksykanki ani widu ani słychu po angielsku.. lecę do hostki, żeby zapytać o co chodzi i słyszę "Ohh yep, we have a cleaning ladies, and they cleaning your room too" wracam, a tam sprzątanie pełną gębą, ścielą mi łóżko, układają na szafce, w szafce, zabierały moje rzeczy do prania, odkurzanie, mycie podłóg, normalnie full service ;D ahh ta AMERICA.

No nic, jest na prawdę ciężko zabrać się do napisania notki bo w tygodniu pada się na twarz i marzy tylko o śnie. Na publikację czekają jeszcze zdjęcia z mojego niedzielnego, pierwszego spaceru po Bostonie.

xoxo

9 komentarzy:

  1. Kindle <3333 Super!!! Ja jak pojadę to nowego sobie kupię, bo przesyłka do PL z US w amazonie jest dość droga i na cle mogą zatrzymać ostatnio mi trzymali 4 miesiące :/ masakra
    A pokój bardzo fajny :) No i panie sprzątające to chyba marzenie każdego :P

    OdpowiedzUsuń
  2. wow ! Sauna? Marzenie ;) A te dwie co wparowały do pokoju mogły się jakos ogarnąć i powiedzieć o co chodzi. Czy jednak nie? ;p Podoba mi się Twój pokój ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahhhh... extra pokój - prezenty - marzenie, tylko te dzieciaczki niedobre ;0

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz bardzo przytulny pokój, tylko szkoda że łazienka taka kitkowata :D Fajnie, że masz saune własną! Oo Szkoda, że dziewczynka dała Ci w tyłek, ale wynagrodzili Ci to hości tym wszystkim co dostałaś :D Te sprzątaczki musiały być zabawne :P

    OdpowiedzUsuń
  5. pokój masz naprawdę świetny ! zazdroszczę !:D

    OdpowiedzUsuń
  6. aaa i pytanie !:D Co to za Natalia z tobą na szkoleniu była co jest teraz w chicago?:D

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany, Twoi hości to chyba anioły! Darmowy kindle i tacy wspaniali, mają gest i są wyrozumiali. A dzieci, jak dzieci... :D A pokój świetny!

    OdpowiedzUsuń
  8. No wiec, Meksykanki nie mogły się ogarnąć i nic powiedzieć, bo one nie mówią nic po angielsku ;P da się? da się!

    A rzeczywiście, hości są bardzo fajni ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. super pokój, wygląda tak jak na zdjęciach pokazywałaś wcześniej :) dzieci jak to dzieci ;) ważne, że hości mają do ich zachowania dobre podejście :) bardzo się cieszę, że trafiłaś na tak super rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta!